Od stycznia wzrasta podatek VAT co to oznacza? Wzrost cen mieszkań także!
Przypuśćmy, że kupujemy mieszkanie od dewelopera (mieszkania Olsztyn) w grudniu 2010 byłoby tańsze o 1% co stanowi całkiem niezła sumę.
W styczniu VAT zmienia się z 22 na 23% – czyli wszystko drożeje średnio o 1% – co jest oczywiście zachęta by powołując się na zmiany cen różnych produktów – materiałów budowlanych etc podwyższyć jeszcze mocniej!
Ekonomiści ostrzegali
wwPodniesiony podatek to droższe życie dla nas wszystkich to dodatkowy cios dla młodych małżeństw, które chciały kupić swą pierwszą nieruchomość.
Olsztyn jest drogi jeśli chodzi o nieruchomości i m2 teraz będzie jeszcze droższy. Dwu letni kryzys nakazał oszczędzać a nasz rząd co robi bije nas kijem bo ma być lepiej……dzie bardziej dotkliwa, niż zapowiada rząd.
Jakie podwyżki
Stawki wat po zmianach będą wyższe i wynosić mają: 5, 8 i 23 procent. Za naszą sprawą budżet wzbogaci się o 5 miliardów złotych. To niestety nie pomoże załatać dziury w budżecie – tak twierdzą ekonomiści. Zaciskanie pasa powinno być uprzedzone reformami a nie tym co spowalnia gospodarkę. Wiadomo nie od dziś, że nieruchomości napędzają gospodarkę – budowy to ogromne wydatki ale i duże zarobki dla firm budowlanych i całego sektora związanego z budownictwem.
Podwyżka rządowi nie pomoże ale nam zaszkodzi.
Więcej zapłacimy za paliwo, odzież, czy mieszkania. Podwyżka VAT dotknie również rynek nieruchomości. 1 punkt procentowy więcej oznacza, że koszt mieszkania wartego 400 tys. wzrośnie o 4 tys. złotych. Taka informacja nie jest zadowalająca dla młodych małżeństw, które szukają własnego kąta.
Większy podatek to dla przeciętnej rodziny (2+2) wzrost kosztów utrzymania nawet o kilkaset złotych rocznie. Według rządu, podatek na żywność i leki nie zostanie zwiększony, ale na paliwo i energię już tak. To z kolei spowoduje wzrost kosztów produkcji i transportu lekarstw oraz żywności. Producenci będą więc musieli podnieść ceny tych produktów.
Więcej zapłacimy też za usługi transportowe. Zdrożeje wynajem taksówek i ceny biletów autobusowych, zwiększą się także koszty utrzymania własnego samochodu.
W najmniej przyjemnej sytuacji znajdą się właściciele firm jednoosobowych, którzy nie są płatnikami VAT. A co za tym idzie, nie mogą odliczyć kosztów prowadzenia swojego biznesu. Dla większości z nich budżet firmy jest jednocześnie budżetem prywatnym. Oni więc odczują wzrost podatku VAT podwójnie – i jako konsumenci, i jako przedsiębiorcy.
Również przedsiębiorcy będący płatnikami VAT nie ustrzegą się przed kosztami. Firmy będą musiały przeprogramować kasy fiskalne oraz uaktualnić lub zmienić programy księgujące. To wiąże się z dodatkowymi opłatami, wprawdzie niewielkimi i jednorazowymi, ale zawsze.
Według ekonomistów podwyżka VAT jest mniej szkodliwa dla rozwoju gospodarczego, niż podniesienie składki rentowej. Jednak, czy łatanie deficytu budżetowego zawsze musi odbywać się kosztem społeczeństwa? O tym, w jakim stopniu wzrost podatku VAT wpłynie na kondycję portfela zwykłego Kowalskiego, będziemy mogli przekonać się w przyszłym roku.










